środa, 27 marca 2013

Ziaja masło kakaowe

Dzisiaj chciałam opisać trzy produkty do włosów.
Szampon,odżywkę i maskę "masło kakaowe" do włosów suchych i zniszczonych.
Szampon 400ml ok. 6zł
Odżywka 200ml ok. 5-6zł
Maska do włosów 200ml ok.6-7zł

Produkty te mają włosy wygładzać,nadając blask włosom matowym,nawilża skórę głowy,oczyszcza,poprawia ich kondycję.






Produkty Ziaji każdy zna,widział i słyszał o nich. Seria "masło kakaowe" jest powszechnie znane,w większości jest to kremy do ciała i żel do ciała. Osobiście o produktach z tej serii do włosów dowiedziałam się bardzo nie dawno,ich dostępność nie jest powalająca. Jak na razie widziałam tylko dwa miejsca gdzie one występują.

Pierwszym moim zakupem był sam szampon,później maska i na końcu odżywka.
Nie chciałam zaczynać stosowania produktów gdy brakowało mi jeszcze jednego kosmetyku.
Po skompletowaniu używałam szampon-maska,szampon-odżywka,zależne to było od mojego czasu jaki mogłam poświecić na mycie włosów.
Jestem osobą która myje codziennie włosy i przeważnie rano.
Nie zawsze mogę sobie pozwolić na maskę,gdyż producent zaleca trzymać ją ok.3-5 minut na włosach do uzyskania lepszego efektu.
Wydaje mi się że za dużo oczekiwałam od tych produktów,nasłuchując się tak pozytywnych opinii.
Czytałam opinie na Wizaz.u na temat tych produktów i nie mają za dobrych opinii,szczególnie co do pienienia się szamponu,co jest faktem.
Zapach jest świetny. I tak jak na początku nie byłam zadowolona,to używając całej serii szampon-odżywka-maska daje świetny efekt.
Moje włosy należą do takich które po umyciu ciężko rozczesać. Po tym szamponie spodziewałam się wielkich efektów,ale otrzymuje go dopiero po użyciu wszystkich produktów.
Rano nie zawsze mam czas na całą taka kurację,bo należę do osób które lubią trochę dłużej pospać :)).

Wielkie podsumowanie:
produkty są świetne użyte wszystkie razem. osobno nie są już takie fajne
dostępność słaba (chyba że nie tylko ja ich nie zauważam)
cena atrakcyjna jak za 3 produkty płacimy ok.18-20 zł.






P.S.    Mam nadzieję że już niedługo będą normalnej jakości zdjęcia i znajdzie się mój kabel do aparatu.




poniedziałek, 18 marca 2013

GLOSSYBOX marzec 2013

Hej,
wstawiam Wam zdjęcia mojego GLOSSYBOXA, którego dostałam w piątek,na szczęście załapałam się na pierwszą wysyłkę.
Subskrybuję Glossy już od kilku miesięcy.
Ostatnio znalazłam zdjęcia jak dziewczyny zagospodarowały różowe pudełeczka.
Ja muszę uzbierać jeszcze trochę tych pudełek żeby zrobić taką komódkę która mi się najbardziej spodobała,i była najbardziej praktyczna :)
Niestety,w marcowym GlossyBoxie nie znalazłam różowego pudełeczka za to kosmetyki znajdowały się w czarnej kosmetyczce:

Na facebooku była ona wcześniej pokazana więc można było się spodziewać że ją otrzymamy. Kosmetyczka to fajny gadżet,z ich logiem.
Duża kieszonka "zamykana" na sznureczki wydaje się być bardzo pojemna. Na pewno fajnie można ją zagospodarować.

W środku znalazłam książeczkę "My little travelling book",gdzie Glossy opisuje stolice krajów tzn. co można tam zwiedzić (najciekawsze miejsca),gdzie można dobrze zjeść itp.
Dołączyli też kilka naklejek i miejsce na notatki.
Moja kosmetyczka zawierała jeszcze bon do "The Body Shop",zniżka na żele do kąpieli "5 za 3".
Fajna sprawa,nie wiem tylko czy to tylko do mojego "pudełka" było dołączone bo posiadam kosmetyk z TBS.
Voucher do answear na 100 zł (przy zakupie za 300zł)
Standardowo karta z opisem produktów też była :)
Produkty:



W tym miesiącu podobno było 5 różnych wariantów jakie mogły nam się trafić w pudełkach.
Ja dostałam:




   "Jelly Pong Pong" 2,5g kosztuje 60zł    Pełen produkt.
.Błyszczyk w kredce,kolor czerwony.Ma on barwić usta i jednocześnie je nawilżać jak balsam. Kolor intensywniejszy można uzyskać gdy kilkukrotnie będziemy nanosić produkt na usta.
Mój czerwony jest intensywny jak mocniej nim posmaruję usta. Podoba mi się że jest on wykręcany,bo ostatnio zakupiłam podobny produkt w kredce ale trzeba temperować plastik co jest dla mnie bez sensu.





Preparat Odbudowujący DREAM REPAIR. 8ml
Dostajemy jedną ampułkę,cała kuracja to 16 ampułek,koszt 139,90zł.
Produkt ma nam nadać połysk,objętość i naturalny zdrowy wygląd. Keratyna w płynnej postaci ma spajać łuski włosa i odbudowywać je od środka. Filtry UV mają chronić włosy przed negatywnym wpływem słońca.
Ampułka jest na raz,ciężko będzie stwierdzić jej efekty,ale ja i tak się cieszę bo lubię tego typu produkty do włosów.







The Body Shop Masło do ciała. Produkt pełnowymiarowy. 50ml i kosztuje 20zł.
Mój jest o zapachu pomarańczy ale jak dla mnie to bardziej piwem pachnie niż pomarańczą. Strasznie chemiczny zapach.
Takich masełek nigdy za wiele,a zapach może na skórze będzie ładniej pachniał :) 





CLARENA krem dermonaprawczy z witaminą U. 30 ml
Pełen produkt to 50ml i kosztuje 84zł
Ostatnio w GlossyB. co miesiąc dostajemy kremy. Nazbierałam już ich trochę. Na szczęście moje kremy po mału się kończą i będę mogła zacząć ich używać.
Nie spotkałam się z kremem z witaminą U. Opis produktu mówi że dzięki tej witaminie i kompleksowi nawilżającemu Xeradin oraz składnikom odżywczym odbudowuję barierę hydrolipidową i skutecznie zmniejsza reaktywność cery.
Fajnie że pomiędzy kremem tym co dostajemy a pełnowartościowym jest tylko 20ml różnicy,zawsze to takie bardziej zbliżone do pełnego produktu.


LIERAC Płyn micelarny do demakijażu. 50ml
Pełen produkt ma 200ml i kosztuje 65zł.
Zachowam sobie ten produkt na jakieś wyjazdy bo ma idealną pojemność żeby go wrzucić do podręcznej kosmetyczki. 


Marcowe pudełko jest dużo lepsze niż wcześniejsze.
Praktycznie wszystkie produkty mi się podobają z wyjątkiem tego kremu CLAREN.a bo już za dużo ich mam na dzień dzisiejszy. Widać dużo zmianę co do produktów w tym miesiącu a urodzinowym pudełkiem które było bardzo słabe. Glossy dostali bardzo dużo komentarzy że przecież jak pudełko urodzinowe to powinno być coś wyjątkowego jakieś naprawę ekskluzywne,a nie pudełko przeciętne.
Na szczęście to mi się podoba,a już zaczęłam się martwić że źle zrobiłam zamawiając subskrypcję na 6 miesięcy.
Dostałam swoje marcowe pudełko i już nie mogę doczekać się następnego,kwietniowego.:)

Za miesiąc ma już być lato,tak słyszałam,chociaż patrząc na to co się dzieje za oknem ciężko w to wierzyć. Dlatego fajnie by było dostać w kwietniu coś kolorowego wiosennego w pudełku :)


Pozdrawiam!













wtorek, 5 marca 2013

Pierwszy projekt denko!


Witajcie,
trochę myślałam czy założyć bloga.
Myślałam myślałam i stwierdziłam że założę.
Będzie to moja taka motywacja (szczególnie do projektów denko),bo należę do osób chomikujących dużo rzeczy,które leżą czy stoją i ładnie wyglądają(w tym kosmetyki). 
W ostatnim czasie zgromadziło mi się dużo kosmetyków które wykończyłam i stwierdziłam a czemu nie?  Był to czysty przypadek bo bardzo rzadko kończą mi się kosmetyki (w sensie dwie rzeczy naraz), a tu proszę uzbierałam aż 10! :)
Praktycznie sama pielęgnacja,z małym wyjątkiem.
Czytam dużo blogów a jeszcze więcej oglądam filmików na YouTube i słucham o różnych kosmetykach,które już mam i które później kupuję na promocjach w jakiś drogeriach.
Nie wiem czy posiadam kosmetyki tzn "perełki" które nie są wszem i wobec rozpowszechnione,ale mam nadzieję że moja opinia komuś się przyda i ciekawi mnie czy ktoś przeczyta moje "wypociny",bo do osób które zazwyczaj dużo piszą nie należę. :)
A więc przejdźmy do sedna!




Numerki:

1. Żel pod prysznic "Original Source" o zapachu "Mango & Macadamia" 250ml.
Cena ok.9 zł.  
Kupiłam go jak była na niego promocja w rossmanie, i cieszę się że nie kupiłam go po cenie regularnej bo tak jak zapach ładny,to wydajność to jakaś porażka. 
Jeśli miała bym go jeszcze kiedyś kupić to również musiał by być na promocji.

2. Zmywacz do paznokci "Isana" 250ml.
Cena ok.7 zł.
Wydaje mi się że to produkt dobrze wszystkim znany.Czy lubiany? Ja go bardzo lubię,i mimo że nie czuję zapachu migdałów tak jak zapewnia producent stosuję go systematycznie. Jest bardzo wydajny i świetnie sobie radzi nawet z czerwonymi lakierami.

3. Szampon do włosów "L'OREAL PARIS,ELSEVE" Multi-Vitamine,Fresh. Łagodny Szampon Pielęgnacyjny. Do włosów normalnych i z tendencją do przetłuszczania 400ml.
Cena ok 17 zł.
Fresh to on jest na pewno. Sama go nie kupiłam,tylko któryś z domowników.
Ogólnie byłam z niego zadowolona,może trochę przeszkadzała mi jego konsystencja takiego "glutka".
Ciężko mi ocenić tego typu produkt gdyż posiadam swojego faworyta co do szamponów, i ciężko mu dorównać. Z tego szamponu byłam zadowolona,włosy nie były obciążone i nie przetłuszczały się za szybko. Na lato fajny taki cytrusowy zapach na włosach. :)

4. Krem nawilżająco-rozświetlający na dzień i noc. "AA Technologia Wieku 18+" 50ml.
Cena ok.20 zł.
Zapach kremu to jak dla mnie duuuuży +. Posiadam skórę suchą więc oczekiwałam że będzie bardziej nawilżał,szczególnie jeśli jest to krem na noc i na dzień. Szybko się wchłania,co do rozświetlenia to nie zauważyłam nic szczególnego w tym kierunku. 
Na początku stosowania było wszystko ok,później po jakiejś 6-7 aplikacji kremu,skóra zaczęła mnie podszczypywać,z tego powodu nie wiem czy do niego wrócę.


Subskrybuję GLOSSYBOX.a w którym ostatnio było dużo produktów do twarzy,mam motywację do smarowania buzi w dużych ilościach kremami,których używałam od biedy dwa razy dziennie.

5.Szampon do włosów tłustych "RADICAL""FARMONA" 300ml.
Cena ok.11 zł. 
Nie jestem zwolennikiem ziołowych szamponów,ze swojego "doświadczenia" mam zdanie że tego typu szampony robią z włosów straszne "siano". To tylko moje zdanie. Co do tego szamponu mam podobnie,nie zużyłam go sama całego bo była by to katorga dla moich włosów które i tak posiadają suche końce i problem z rozczesywaniem. Jego plusem to zapach,kojarzy mi się z jakimiś słodyczami,tylko nie mogę odgadnąć z jakimi.:)

6.Maska do włosów "GARNIER FRUCTIS" Color resist 400ml.
Cena 4,99 Euro.
Maska zakupiona w Hiszpanii,jesto po prostu jak marzenie! Pachnie pięknie a jeszcze piękniej robi swoje! Włosy po tej masce (a trzyma się tylko 1 minutę) przeczesuję szczotką bez najmniejszego problemu. Niestety nie wiem czy taka maska jest dostępna w Polsce,może ktoś zauważył?
Jak tam pojadę następnym razem to przywiozę je hurtowo bo jest warta swojej ceny w 100%.

7.Jedwab do włosów "BIOSILK" 15ml.
Cena ok.6-7 zł.
Produkt również dobrze znany i powszechnie lubiany. Kiedyś go używałam prawie że codziennie do połowy buteleczki,później zaprzestałam na rzecz jakiegoś innego produktu,i ostatnio znowu wielki powrót. Moje końcówki wyglądały świetnie. Dobrze że kolejny jedwabik stoi sobie już w łazience i czeka na swoją kolej. :)

8.Matujący puder prasowany z lusterkiem  2skin Pocket    "BELL" 9g.
Cena ok.20 zł.
Mam go w kolorze 042 Natural. Podoba mi się że posiada lusterko i swoją gąbeczkę. Kolor do mojej karnacji jest świetny! Mat na twarzy utrzymywał się dosyć długo. Jestem z niego bardzo zadowolona,jak wykończę puder którego teraz używam to wrócę sobie do tego i będę stosować na przemian raz ten a drugi raz ten co posiadam teraz i którego używam od wielu lat.

9.Żel ze świetlikiem lekarskim "FLOS LEK"  10g.
Cena ok.5 zł.
Był to mój pierwszy produkt tego typu. Dużo spędzam przed komputerem i myślałam że trochę mi pomoże na moje łzawiące oczy,oraz nawilży mi skórę wokół oczu. Niestety nie zauważyłam żadnej różnicy. A szkoda!

10.Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu. "AVON" 75ml.
Cena ok.10-16 zł.
Również przy tym kosmetyku nie zauważyłam jakiejś wielkiej różnicy co do mojej skóry na twarzy,a już na pewno nie tego g.ł.ę.b.o.k.i.e.g.o oczyszczenia.
Kiedyś może i wrócę do tej maski nawet dla samego zapachu,który jest obłędny!






Ufff,myślałam że szybciej mi to pójdzie. 
Może kogoś to zainteresuje. :)
Nie chciałam jakoś się rozpisywać na ten temat ale wyszło jak wyszło,mam nadzieję że w miarę zrozumiałe będzie to co chciałam przekazać.
Nie chcę pisać tylko o kosmetykach,mam nawet kilka pomysłów.
I oby nie tylko na pomysłach się skończyło :)
Ostatnie dwa słoneczne dni miały bardzo pozytywny wpływ na moje życie,cóż taka odrobina słońca może zmienić "życie" człowieka :) i po zimie w końcu zacząć myśleć bardziej optymistycznie.
Niestety dziś słyszałam że pod koniec tygodnia będzie powrót zimy :(.
Mam nadzieję że są tu jacyś zwolennicy zimy i się ucieszą choć troszkę :)
Pozdrawiam serdecznie!