Jak już wyrzucam to multum produktów.
Cieszę się że zaczęłam zużywać produkty.
Jest ich dużo więc wytrwałych zapraszam dalej :)
Spróbuję dziś króciutko o wszystkim :)
Timotei z Różą z Jerycha-bardzo lubię te szampony,dobrze rozczesuje po nich włosy.
Pantene-Serum wydobywający blask koloru do włosów farbowanych. Nie posiadam już takich włosów ale używałam tego produktu jak jedwab. Kupiłam kolejne pudełeczko bardzo go lubie.
Nivea-odżywka Intense Repair włosy suche lub zniszczone. Kiedyś miałam odżywkę ale nie z tej serii i sprawdził mi się super,na tym troszkę się zawioadłam. Fajnie że cena niska ale Intense Repair raczej nie kupię ponownie.
Batiste Suchy Szampon-kolejne opakowanie zużyte,niestety nie odświeża mi włosów tak dobrze jak Schauma.
John Frieda odżywka sheer blonde.-fajny zapach,gdyby nie cena było by idealnie. Robił wszystko co miał robić,nie miałam później problemów z rozczesywaniem.
Artego-odżywka do codziennego stosowania. Nic nie mogę powiedzieć o tej odżywce bo produkt starczył mi na 1 aplikację.
Apart-płyn do kąpieli o zapachu Oliwki i Buriti. Długo stał w mojej łazience,ma przyjemny zapach robi fajną pianę z tego co pamiętam cenę ma spoko patrząc na pojemność.
Palmolive Aroma Therapy-żel który z tej serii lubię najbardziej.Więcej o nim nie ma co pisać,dobrze mył :P
Ziaja-Oliwkowe mydło pod prysznic-ten produkt chyba każdy zna! Bardzo tani,fajny zapach,polska marka. od czasu do czasu go kupuję.
Ziaja płyn do higieny intymnej-kremowy płyn.Był bo był,znam lepszy.
Żużyłam dwie próbeczki
Luksja Care pro-żel pod prysznic,ładny zapach,fajnie nawilżał.
Nivea-Maska oczyszczająca,lubię maseczki gdzie widać efekty ta się do takich zalicza.
Colgate Max Fresh-To jedna z moich ulubionych past :)
Bioderma Sebium H2O-kupiłam na promocji z 9,90 w Hebe,była to moja pierwsza Bioderma od pierwszego zmycia się w niej zakochałam,mam też czerwoną do przetestowania i będę miała porównanie.
Eveline Oczyszczający Płyn micelarny-ten jakoś w miarę szybko mi się skończył,lubię go jest tani i dobrze zmywa.
The Body Shop Body Butter- Malinowe masło do ciała. Kiedy wąchałam w sklepie wydawał się super,po kilku użyciach zapach trochę zaczął mnie drażnić zaczęło mi to pachnieć jak piwo,nie wiem dlaczego. Bardzo wydajny produkt u mnie.
Eldena Body Lotion-bardzo fajnie nawilżał,awokado do suchej skóry jak najbardziej.Zakupiony w Niemczech więc raczej nie będę mieć szansy go odkupić.
Robiąc porządki w swoich produktach do ust zdałam sobie sprawę że mam dużo produktów których już nie używam a leżą i nie powinno się ich już stosować.
Błyszczyk no name-dostałam go kiedyś kiedyś pod choinkę,dawał bardzo ładny kolor na ustach różowy opalizujący na niebieski,fajny efekt.
Avon Care Lip Gloss-już był przeterminowany a sobie leżał,dawał fajny kolor po minucie na ustach taki ładny różowy a na dodatek fajnie pielęgnował usta. Trochę działał jak tint.
Inglot Balsam do ust również przeterminowany też super pielęgnował. Niestety nie zużyłam go.
Serce błyszczyków z jakiejś gazety-z jednej strony fioletowy błyszczyk a z prawej "galaretka" z brokatem. Wiadomo jak to jest z jakością produktów z gazet...
Czy Wy też trzymacie kosmetyki które mogą być po terminie i szkoda Wam ich wyrzucić?
Pozdrawiam
czwartek, 21 listopada 2013
sobota, 16 listopada 2013
GlossyBox Listopad 2013
Kolejny miesiąc zleciał szybciej niż myślałam,już połowa Listopada i kolejne pudełko.
Jestem uzależniona od tych pudełek.
Wielkość produktów jest WOW.
Znajdziemy 4 pełnowymiarowe produkty +prezent i 2 próbeczki.
od lewej:
Schwarzkopf Professional ESSENSITY
Szampon do włosów farbowanych,ma delikatnie oczyszczać włosy i zabezpieczać ich kolor 250ml
Z tego produktu jestem najmniej zadowolona.
Fajnie że znalazł się taki duży produkt ale po
1. Nie posiadam włosów farbowanych.
2.Termin ważności to 12.2013,miesiąc na zużycie
Już nie pierwszy raz dostaję produkt który u mnie nie znajdzie zastosowania takiego jakie powinno.
Oczywiście szampon zużyję ale nie rozumiem czemu wypełniam i ankiety i profil o sobie w którym pisze mam włosy suche łamliwe.
A oni wysyłają mi szampon do farbowanych. Inni dostali odżywkę do włosów łamliwych czyli moich.
Szkoda że nie jest to dopasowane do potrzeb klienta tylko wpakowane do pudełka i "Masz i się ciesz".
W tym miesiącu nie dostałam kartki z opisem produktów więc nie znam ich cen i nie wiem czy w moim pudełku nie powinien się znaleźć bon o którym pisały inne dziewczyny że taki posiadają.
Następnie 3ml próbka
Vichy Life Serum i krem wygładzający 15ml
Fajnie
Następnie
Tołpa dermo body slim modelujący koncentrat wyszczuplający 200ml
Ma zmniejszać obwód brzucha,redukować tkankę tłuszczową.
Jak będzie zobaczymy :)
fajnie!
Próbka perfum Katy Perry miałam już tę próbkę,ładny zapach.
Cień do powiek Emite Makeup pełen produkt,bardzo ładny rozświetlający cień,lubię takie.
BalanceMe-Nabłyszczający balsam do ust.
Użyłam go na razie raz i bez ekscytacji.
Prezentacja na ręku.
Tak na prawdę podobają mi się 2 produkty i 2 próbki Vichy.
Szału nie ma w tym miesiącu jak dla mnie.
Pozdrawiam
Jestem uzależniona od tych pudełek.
Wielkość produktów jest WOW.
Znajdziemy 4 pełnowymiarowe produkty +prezent i 2 próbeczki.
od lewej:
Schwarzkopf Professional ESSENSITY
Szampon do włosów farbowanych,ma delikatnie oczyszczać włosy i zabezpieczać ich kolor 250ml
Z tego produktu jestem najmniej zadowolona.
Fajnie że znalazł się taki duży produkt ale po
1. Nie posiadam włosów farbowanych.
2.Termin ważności to 12.2013,miesiąc na zużycie
Już nie pierwszy raz dostaję produkt który u mnie nie znajdzie zastosowania takiego jakie powinno.
Oczywiście szampon zużyję ale nie rozumiem czemu wypełniam i ankiety i profil o sobie w którym pisze mam włosy suche łamliwe.
A oni wysyłają mi szampon do farbowanych. Inni dostali odżywkę do włosów łamliwych czyli moich.
Szkoda że nie jest to dopasowane do potrzeb klienta tylko wpakowane do pudełka i "Masz i się ciesz".
W tym miesiącu nie dostałam kartki z opisem produktów więc nie znam ich cen i nie wiem czy w moim pudełku nie powinien się znaleźć bon o którym pisały inne dziewczyny że taki posiadają.
Następnie 3ml próbka
Vichy Life Serum i krem wygładzający 15ml
Fajnie
Następnie
Tołpa dermo body slim modelujący koncentrat wyszczuplający 200ml
Ma zmniejszać obwód brzucha,redukować tkankę tłuszczową.
Jak będzie zobaczymy :)
fajnie!
Próbka perfum Katy Perry miałam już tę próbkę,ładny zapach.
Cień do powiek Emite Makeup pełen produkt,bardzo ładny rozświetlający cień,lubię takie.
BalanceMe-Nabłyszczający balsam do ust.
Użyłam go na razie raz i bez ekscytacji.
Prezentacja na ręku.
Tak na prawdę podobają mi się 2 produkty i 2 próbki Vichy.
Szału nie ma w tym miesiącu jak dla mnie.
Pozdrawiam
wtorek, 12 listopada 2013
Yankee Candle świece
Od jakiegoś czasu tematy zapachów stały się bardzo popularne tak jak Yankee Candle.
Sama uległam tej firmie i zakupiłam woski,samplery,świece,kominki itp.
Na początek kupiłam sobie woski w których się zakochałam.
Po raz pierwszy usłyszałam o nich na YouTube.
Dziś pokażę Wam moje świece (nie jest ich dużo) a za jakiś czas pokaże Wam woski których mam zdecydowanie więcej.
Posiadam sobie stoliczek z Ikea na którym mam swoje wszystkie świeczki,raczej jestem typem kolekcjonera niż biernego palacza.
W planach mam przeprowadzę, może jeszcze w tym roku pod koniec grudnia.
Dlatego też nie chce odpalać świec nowych,tylko czekam aż tam sobie ładnie poustawiam i poodpalam :)
A teraz do rzeczy!
Pierwszą świecę kupiłam kiedy byłam w sklepie pierwszy raz i był to zapach miesiąca czyli zniżka na nią -25%
Moim zdaniem lepiej uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupić ten duży słoik niż te mniejsze.
Pierwsza świeca
Uwielbiam zapach róży dlatego zapach "True Rose" wydał mi się idealny i jeszcze była na niego promocja,więc długo się nie zastanawiałam.
Świeca po zapaleniu pachnie intensywnie,jestem z niej zadowolona :)
Następną moją świecą było "Chocolate Bunnies" świeca kupiona przez przypadek nie była planowana jak inne.
Będąc w podziemiach pierwszy raz w sklepie Yankee zobaczyłam króliki i promocje i chciałam powąchać świece.
Uwielbiam zapach czekolady a świeca pachnie jak taki budyń czekoladowy i kosztowała chyba ok.65zł,żal było nie brać.
A teraz dwie świece kupione w zbliżonym czasie.
"Pineapple Cilantro" czyli Ananas Kolendra.
Zapach świeży letni no jeden z moich ulubieńców.
Świece kupiłam z rabatem -20% który był w jakiejś gazecie ważny w weekend w październiku.
No i ostatnia.
"Black Cherry"- świecy tej jeszcze nie paliłam,ale namiętnie paliłam woski z tej linii zapachowej.
Świeca również kupiona na promocji -25% był to zapach października.
Takie świece kupiłam 3 sztuki i rozdałam rodzeństwu sobie zostawiając jedną :)
Zapach przypomina mi wiśniową Hubbe Bube którą uwielbiam od maleńkości.
Większość świec i produktów z Yankee Candle kupiłam w Warszawie przy ulicy 17 Stycznia.
Panie tam prowadzą super sklep,na temat każdego produktu potrafią powiedzieć wszystko.
Uwielbiam te produkty i na tych świecach moja kolekcja się nie skończy.
Niestety to chyba jest kwestia że świeca stoi przy drzwiach i świece nie wypalają mi się do końca tzn nie do tej szklanej ścianki.
Słyszałam o metodzie owinięcia świecy folią aluminiową,nawet raz tak zrobiłam i widziałam różnice.
Może znacie inne metody aby świeca paliła się równomiernie ??
I który z zapachów Yankee Candle jest Waszym ulubionym?
Pozdrawiam :)
Sama uległam tej firmie i zakupiłam woski,samplery,świece,kominki itp.
Na początek kupiłam sobie woski w których się zakochałam.
Po raz pierwszy usłyszałam o nich na YouTube.
Dziś pokażę Wam moje świece (nie jest ich dużo) a za jakiś czas pokaże Wam woski których mam zdecydowanie więcej.
Posiadam sobie stoliczek z Ikea na którym mam swoje wszystkie świeczki,raczej jestem typem kolekcjonera niż biernego palacza.
W planach mam przeprowadzę, może jeszcze w tym roku pod koniec grudnia.
Dlatego też nie chce odpalać świec nowych,tylko czekam aż tam sobie ładnie poustawiam i poodpalam :)
A teraz do rzeczy!
Pierwszą świecę kupiłam kiedy byłam w sklepie pierwszy raz i był to zapach miesiąca czyli zniżka na nią -25%
Moim zdaniem lepiej uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupić ten duży słoik niż te mniejsze.
Pierwsza świeca
Uwielbiam zapach róży dlatego zapach "True Rose" wydał mi się idealny i jeszcze była na niego promocja,więc długo się nie zastanawiałam.
Świeca po zapaleniu pachnie intensywnie,jestem z niej zadowolona :)
Następną moją świecą było "Chocolate Bunnies" świeca kupiona przez przypadek nie była planowana jak inne.
Będąc w podziemiach pierwszy raz w sklepie Yankee zobaczyłam króliki i promocje i chciałam powąchać świece.
Uwielbiam zapach czekolady a świeca pachnie jak taki budyń czekoladowy i kosztowała chyba ok.65zł,żal było nie brać.
A teraz dwie świece kupione w zbliżonym czasie.
"Pineapple Cilantro" czyli Ananas Kolendra.
Zapach świeży letni no jeden z moich ulubieńców.
Świece kupiłam z rabatem -20% który był w jakiejś gazecie ważny w weekend w październiku.
No i ostatnia.
"Black Cherry"- świecy tej jeszcze nie paliłam,ale namiętnie paliłam woski z tej linii zapachowej.
Świeca również kupiona na promocji -25% był to zapach października.
Takie świece kupiłam 3 sztuki i rozdałam rodzeństwu sobie zostawiając jedną :)
Zapach przypomina mi wiśniową Hubbe Bube którą uwielbiam od maleńkości.
Większość świec i produktów z Yankee Candle kupiłam w Warszawie przy ulicy 17 Stycznia.
Panie tam prowadzą super sklep,na temat każdego produktu potrafią powiedzieć wszystko.
Uwielbiam te produkty i na tych świecach moja kolekcja się nie skończy.
Niestety to chyba jest kwestia że świeca stoi przy drzwiach i świece nie wypalają mi się do końca tzn nie do tej szklanej ścianki.
Słyszałam o metodzie owinięcia świecy folią aluminiową,nawet raz tak zrobiłam i widziałam różnice.
Może znacie inne metody aby świeca paliła się równomiernie ??
I który z zapachów Yankee Candle jest Waszym ulubionym?
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)