Nazbierałam trochę pudełek po GlossyBoxie i stwierdziłam że coś pożytecznego trzeba z nich zrobić.
Postanowiłam zrobić komódkę i mieć więcej skrytek na kosmetyki.
Zawsze się coś takiego przyda.
Potrzebne było:
tasiemka,nożyk,taśma dwustronna
oraz 4 pudełka.
wycięłam i posklejałam pokrywki
z reszty pudełek robię szufladki.
Najwięcej cierpliwości wymagało zamocowanie tasiemki i zrobienie "rączki".
Efekt końcowy.
Kiedy już skończyliśmy czas uporządkować swoje kosmetyki :)
Polecam!
niedziela, 29 września 2013
sobota, 28 września 2013
Targi BEAUTY FORUM & SPA 28-29.09.2013
Dzisiaj i jutro odbywają się Targi Kosmetyczne BEAUTY FORUM & SPA przy ul.Marsa 56c.Wróciłam z nich dopiero co,bardzo zadowolona.To co chciałam to kupiłam,i jeszcze więcej.Jak chyba u każdej z nas często znajdą się zakupy nie planowane,spontaniczne.Na targach znajdowało się bardzo dużo sprzętu Spa,do zabiegów.Mnie najbardziej interesowała kolorówka paznokciowa,której trochę kupiłam.Dojechałam na targi ok. godz. 11,jak jeszcze nie było takich tłumów,później jak wiadomo każdy na siebie wpadał i żeby zobaczyć co jest na danym stoisku było ciężko.Ale coś tam udało mi się kupić.
Zacznę od pielęgnacji bo tej najmniej:
Pierwsze stoisko do którego podeszłam to Stara Mydlarnia.
Było tyle rzeczy że nie wiedziałam na co zwracać uwagę.
Zdecydowałam się na zapach który pierwszy wpadł mi w oko Pitahaya & Opuncja posiadające perełki Jojoby i Retinol. Świetny zapach.
cena ok.33zł za 500ml.
Niestety nie wiem ile kosztuje ten sorbet w stacjonarnym sklepie.
Dobrałam sobie jeszcze do tego glinkę zieloną,bardzo jestem ciekawa jej działania. Tyle się o niej naczytałam i nasłuchałam. Zastanawiałam się nad glinką czerwoną jeszcze ale sądzę że do starej mydlarni i tak za jakiś czas zajrzę,a na razie zobaczę jak sprawuje się zielona.
cena ok.11zł (właśnie nie pamiętam glinki było od 7-15 zł)
Następnie z pielęgnacji kupiłam krem do rąk w The Secret Soap Store o zapachu Passiflora.
Też o tym produkcje słyszałam dobre rzeczy i z ciekawości kupiłam go do przetestowania za 18zł.
Następnie kupiłam rozświetlacz Peggy Sage o kolorze mirabelle.
Bardzo delikatny (na mojej opalonej skórze tego może tak nie widać) śliczny kolor.
Długo szukałam rozświetlacza w kompakcie. W planach mam zakupić jeszcze ten z The Balm,przekonał mnie jak pomalowałam sobie dłoń nim,wróciłam do domu a on się trzymał jeszcze długo długo po powrocie.
Za ten dzisiejszy dałam 31,50zł.
U Pana kupiłam Wispies Black (to ten nie planowany zakup),ale jak usłyszałam że kosztuje 15zł, długo się nie zastanawiałam :)
Przechodząc do lakierów...
Na stoisku Orly był bardzo duży wybór ale wolałam wybrać coś z próbników (tzn.jeden wybrać) bo co do Komety Halleya byłam już nastawiona że go wezmę.
Drugi lakier to "Pixie Powder",bardzo ładny do wykończenia.
Za ten Pix.P zapłaciłam 20zł,za Kometę 30zł.
Nigdy nie miałam tych lakierów i nie są dla mnie one jakoś dostępne dlatego postanowiłam spróbować.
Następnie byłam w ESSIE.
Bardzo miła obsługa,szkoda tylko że tak mało miejsca.
Kupiłam (od lewej)
775 Dive Bar-piękny jesienny kolor,kameleon,opalizujący na niebiesko-fioletow-zielono.
Jeden z lepiej sprzedających się lakierów wd. Pani z Essie.
837 Naughty Nautical-zielony z drobinkami
851 Rock The Boat-jasny niebieski z drobinkami.
839 Sunday Funday-piękny koral z drobinkami.
The Girls Are Out-fioletowo różowy lakier z drobinkami.
Pierwszy lakier kosztował 26zł,reszta była po 15,bardzo fajnie :).
O.P.I
od lewej
Suzi's Hungary Again! bardzo ładny koral, wzięłam go ostatniego z pułki kosztował 19zł.
Krem do rąk Peonia i mak,śliczny zapach 30ml kosztował 5zł.
You Don't Know Jacques! Super jasny brąz. Czekoladowy :)) 30zł
Do zakupów Pani dorzuciła mi :
Naklejki na paznokcie,wzorek nie jest jakiś super,ale zobaczymy jak będą się trzymać.
Lakiery Eclair,kiedyś chciałam je zamówić przez internet jak była promocja ale za późno się ogarnęłam i promocja się skończyła,więc powiedziałam że poczekam na kolejną.
Przechodząc alejką zauważyłam charakterystyczne lakiery z kokardką.
Zapytałam o lakiery które pod wpływem ciepła zmieniają kolor.
Kupiłam fiolet zmieniający się na różowy oraz brzoskwinkę zmieniający się na waniliowo bananowy.
Oba lakiery po 20zł.
Bardzo się z nich cieszę,w zimę będą fajnie wyglądać,przy różnicy temperatur.
Kupiłam w Maestro pędzelek do cieni,chciałam go do rozcierania.
Maestro 410,kosztował 10zł.
Lakiery z Flormaru.
W Warszawie Flormar nie był dostępny do września,otworzyli się w Arkadii.
Nigdy nic nie miałam z flormaru dlatego bardzo się cieszę.
od lewej:
GL10-czarny z drobinkami 12zł
431 śliczny niebieski z połyskujący 10zł
430 niebieski 10zł
m18 matowy czerwono pomarańczowy 12 zł
Kredka eyeliner SO4 ok10zł
Gratisy:
Panie rozdawały mini lakier do paznokci,oraz bransoletki. Ja kochająca motywy Paryża podeszłam i dostałam :)
i próbka wydaje mi się że kremu do rąk o cudownym zapachu.
To wszystko co kupiłam/dostałam.
Już teraz wiem że na następne targi w marcu na pewno też pojadę.
Żałuję że nie kupiłam nic w ziaji pro,ale będę mieć jeszcze okazję.
Interesuje mnie jeszcze Zoya,na którą się skuszę następnym razem.
Jeśli ktoś by coś jeszcze chciał to jutro jeszcze targi są.
Bardzo się cieszę z dzisiejszych zakupów.
Pozdrawiam ! :))))
niedziela, 22 września 2013
Hakuro
Jakiś czas temu skusiłam się na pędzle Hakuro.
Dużo się o nich słyszy na YT, czyta na blogach, w większości same superlatywy.
Mimo że posiadam już sporą ilość pędzli,kupiłam Polskie pędzle bardzo ciekawa jak będą się sprawdzać.
(wkleję teraz zdjęcie które jest tragiczne,ale dopiero po zgraniu zauważyłam,aparat się zbuntował)
Największe wrażenie zrobił na mnie H100 kabuki.
Włosie takie milusie,że aż rano chce się nim pudrować.
od lewej H14, H50S ,H52, H100, H24
A Wy jakich pędzli używacie ?
Czy Hakuro ?
Pozdrawiam
Dużo się o nich słyszy na YT, czyta na blogach, w większości same superlatywy.
Mimo że posiadam już sporą ilość pędzli,kupiłam Polskie pędzle bardzo ciekawa jak będą się sprawdzać.
(wkleję teraz zdjęcie które jest tragiczne,ale dopiero po zgraniu zauważyłam,aparat się zbuntował)
Największe wrażenie zrobił na mnie H100 kabuki.
Włosie takie milusie,że aż rano chce się nim pudrować.
od lewej H14, H50S ,H52, H100, H24
A Wy jakich pędzli używacie ?
Czy Hakuro ?
Pozdrawiam
sobota, 21 września 2013
GLOSSYBOX WRZESIEŃ 2013
Dopiero co wróciłam z wakacji,niestety.
Jeszcze przed wyjazdem skończyła mi się subskrypcja i sierpniowe pudełko już by do mnie nie doszło.
Tak sobie myślałam nawet że pewnie pudełko nie będzie jakieś fajne to się nawet nie będzie opłacało kupować,a sierpniowe pudełko okazało się chyba najlepszym i zawierało produkty które chyba najbardziej mnie ciekawią np. Aussie.
Zamówiłam przed wyjazdem 3miesięczną subskrypcję i oba pudełeczka czekały na mnie po powrocie.
Wrześniowe pudełko zawierało:
od lewej
"Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską" Yves Rocher.
Ładnie pachnie,jestem ciekawa produktu szkoda że tylko 30ml.
Lierac Intiatic energetyzująca emulsja do twarzy.
Emulsja ma wygładzać pierwsze zmarszczki. Ciesze się że trafiła mi się ta firma. Mimo wszystko produkty Lierac są wd mnie drogie.
Artego odżywka do włosów do codziennego stosowania.
Mam odżywkę jeszcze z poprzedniego pudełka,myłam nią dwa razy włosy i raz było bardzo dobre wrażenie a za drugim razem nie wiem czy nie przeciążyła mi włosów.
Trochę szkoda że produkty się dublują.
Organique Balsam do ciała z masłem shea.
Balsam pachnie cudownie pomarańcza&chilli, nie sądziłam że takie połączenie może aż tak mi się spodobać. Zawsze czy to perfumy czy balsamy im słodzsze tym bardziej mi się podobały,dlatego to połączenie było dla mnie miłą niespodzianką zapachową :)
I na samym końcu
Be a Bombshell eyeliner czarny.
Sama preferuje kosmetyki do makijażu niż do pielęgnacji.
Nie wiem czy to tylko mi eyeliner starcza na długi okres czasu?
Czy to ja go tak wolno zużywam dlatego ten produkt nie zachwycił mnie.
Jak na razie mam spory zapas eyelinerów. Wolała bym coś co można mieć w różnych odcieniach jak np.lakier do paznokci albo szminkę,coś co jak nam się powtórzy to może być różnica odcienia i już wszystko zmienia postać rzeczy.
Jako dodatek dostałyśmy próbkę perfum Just Roberta Cavalli.
Zapach jest OK,nie urzekł mnie za bardzo,ale spodobało mi się że taki gift był w środku.
Pogoda już zapowiada niechcianą jesień. Dopiero co wróciłam a tu zimno i ani opalenizny pokazać ani się jeszcze nacieszyć polskim słońcem,które i tak w tym roku było całkiem "gorące".
Oglądając pogodę wczoraj dowiedziałam się że od poniedziałku ma być powrót lata i ma byc po 20 stopni.
Ale czy wierzyć takiej pogodzie,jak za oknem szaro,buro i deszczowo?
Pozdrawiam!
Jeszcze przed wyjazdem skończyła mi się subskrypcja i sierpniowe pudełko już by do mnie nie doszło.
Tak sobie myślałam nawet że pewnie pudełko nie będzie jakieś fajne to się nawet nie będzie opłacało kupować,a sierpniowe pudełko okazało się chyba najlepszym i zawierało produkty które chyba najbardziej mnie ciekawią np. Aussie.
Zamówiłam przed wyjazdem 3miesięczną subskrypcję i oba pudełeczka czekały na mnie po powrocie.
Wrześniowe pudełko zawierało:
od lewej
"Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską" Yves Rocher.
Ładnie pachnie,jestem ciekawa produktu szkoda że tylko 30ml.
Lierac Intiatic energetyzująca emulsja do twarzy.
Emulsja ma wygładzać pierwsze zmarszczki. Ciesze się że trafiła mi się ta firma. Mimo wszystko produkty Lierac są wd mnie drogie.
Artego odżywka do włosów do codziennego stosowania.
Mam odżywkę jeszcze z poprzedniego pudełka,myłam nią dwa razy włosy i raz było bardzo dobre wrażenie a za drugim razem nie wiem czy nie przeciążyła mi włosów.
Trochę szkoda że produkty się dublują.
Organique Balsam do ciała z masłem shea.
Balsam pachnie cudownie pomarańcza&chilli, nie sądziłam że takie połączenie może aż tak mi się spodobać. Zawsze czy to perfumy czy balsamy im słodzsze tym bardziej mi się podobały,dlatego to połączenie było dla mnie miłą niespodzianką zapachową :)
I na samym końcu
Be a Bombshell eyeliner czarny.
Sama preferuje kosmetyki do makijażu niż do pielęgnacji.
Nie wiem czy to tylko mi eyeliner starcza na długi okres czasu?
Czy to ja go tak wolno zużywam dlatego ten produkt nie zachwycił mnie.
Jak na razie mam spory zapas eyelinerów. Wolała bym coś co można mieć w różnych odcieniach jak np.lakier do paznokci albo szminkę,coś co jak nam się powtórzy to może być różnica odcienia i już wszystko zmienia postać rzeczy.
Jako dodatek dostałyśmy próbkę perfum Just Roberta Cavalli.
Zapach jest OK,nie urzekł mnie za bardzo,ale spodobało mi się że taki gift był w środku.
Pogoda już zapowiada niechcianą jesień. Dopiero co wróciłam a tu zimno i ani opalenizny pokazać ani się jeszcze nacieszyć polskim słońcem,które i tak w tym roku było całkiem "gorące".
Oglądając pogodę wczoraj dowiedziałam się że od poniedziałku ma być powrót lata i ma byc po 20 stopni.
Ale czy wierzyć takiej pogodzie,jak za oknem szaro,buro i deszczowo?
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)