wtorek, 12 listopada 2013

Yankee Candle świece

Od jakiegoś czasu tematy zapachów stały się bardzo popularne tak jak Yankee Candle.
Sama uległam tej firmie i zakupiłam woski,samplery,świece,kominki itp.
Na początek kupiłam sobie woski w których się zakochałam.
Po raz pierwszy usłyszałam o nich na YouTube.
Dziś pokażę Wam moje świece (nie jest ich dużo) a za jakiś czas pokaże Wam woski których mam zdecydowanie więcej.
Posiadam sobie stoliczek z Ikea na którym mam swoje wszystkie świeczki,raczej jestem typem kolekcjonera niż biernego palacza.
W planach mam przeprowadzę, może jeszcze w tym roku pod koniec grudnia.
Dlatego też nie chce odpalać świec nowych,tylko czekam aż tam sobie ładnie poustawiam i poodpalam :)

A teraz do rzeczy!
Pierwszą świecę kupiłam kiedy byłam w sklepie pierwszy raz i był to zapach miesiąca czyli zniżka na nią -25%
Moim zdaniem lepiej uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupić ten duży słoik niż te mniejsze.

                 

                  Pierwsza świeca

Uwielbiam zapach róży dlatego zapach "True Rose" wydał mi się idealny i jeszcze była na niego promocja,więc długo się nie zastanawiałam.
Świeca po zapaleniu pachnie intensywnie,jestem z niej zadowolona :)


Następną moją świecą było "Chocolate Bunnies" świeca kupiona przez przypadek nie była planowana jak inne.
Będąc w podziemiach pierwszy raz w sklepie Yankee zobaczyłam króliki i promocje i chciałam powąchać świece.
Uwielbiam zapach czekolady a świeca pachnie jak taki budyń czekoladowy i kosztowała chyba ok.65zł,żal było nie brać.

A teraz dwie świece kupione w zbliżonym czasie.
"Pineapple Cilantro" czyli Ananas Kolendra.
Zapach świeży letni no jeden z moich ulubieńców.
Świece kupiłam z rabatem -20% który był w jakiejś gazecie ważny w weekend w październiku.


No i ostatnia.
"Black Cherry"- świecy tej jeszcze nie paliłam,ale namiętnie paliłam woski z tej linii zapachowej.
Świeca również kupiona na promocji -25% był to zapach października.
Takie świece kupiłam 3 sztuki i rozdałam rodzeństwu sobie zostawiając jedną :)
Zapach przypomina mi wiśniową Hubbe Bube którą uwielbiam od maleńkości.



Większość świec i produktów z Yankee Candle kupiłam w Warszawie przy ulicy 17 Stycznia.
Panie tam prowadzą  super sklep,na temat każdego produktu potrafią powiedzieć wszystko.
Uwielbiam te produkty i na tych świecach moja kolekcja się nie skończy.
Niestety to chyba jest kwestia że świeca stoi przy drzwiach i świece nie wypalają mi się do końca tzn nie do tej szklanej ścianki.
Słyszałam o metodzie owinięcia świecy folią aluminiową,nawet raz tak zrobiłam i widziałam różnice.

Może znacie inne metody aby świeca paliła się równomiernie ??
I który z zapachów Yankee Candle jest Waszym ulubionym?

Pozdrawiam :)





Brak komentarzy: