środa, 4 czerwca 2014

Paese Box

Dziś przychodzę do Was z fajną propozycją pudełka z Paese, gdzie same  komponujecie swoje pudełko. Za całość płacicie 39,01zł. Wartość mojego pudełka bez promocji wyniosła by ok.120zł jak dla mnie super się opłaca.
Do firmy Paese nigdy nie było mi po drodze, chociaż słyszałam dużo o kosmetykach szczególnie o pudrach ryżowym/bambusowym.
Na temat Boxa dowiedziałam się przez przypadek i już na drugi dzień zapragnęłam je mieć.

Do wyboru mamy kilka kosmetyków.
puder,cienie,kredkę do oczu,szminkę oraz dwa olejki do wyboru.


Wybrałam sobie puder matujący bo tylko takich używam z dodatkiem olejku arganowego.
Czytałam że można go stosować na sucho jak i ma mokro.
Bardzo jestem ciekawa tego produktu. Mojej skórze suchej przyda się taki puder.



Samo opakowanie prezentuje się bardzo efektownie. (Nie wiem ale lubię kosmetyki w czarnych opakowaniach). W środku znajdziemy lusterko i gąbeczkę. Zapach tego produktu jest znakomity.
Niestety na razie puder musi czekać w kolejce.



Cieni do wyboru było mnóstwo można było wybrać pojedyncze jak i trio.
Niestety większość brązów i beży była wykupiona.
Znalazłam takie ładne trio z beżem,brązem i rudawym kolorem.
Cienie to nr. 805 "Dancing Queen".
Wybierałam neutralny kolory dla blondynki.
Niestety nie wypowiem się na temat trwałości tych cieni ponieważ powędrowały do Mamy na Dzień Matki.




W mojej kolekcji są same czarne kredki,dlatego przy wyborze tej postawiłam na brąz.
Zawsze chciałam produkt z gąbeczką do rozcierania.
Używałam kredki dwa razy więc co nieco mogę o niej powiedzieć.
Na moich oczach utrzymuje się bardzo długo,nie rozmazuje się.
Jest to brąz z lekkim brokatem.
Ale, trzeba uważać jak się robi kreski bo zmazać lub poprawić jest bardzo ciężko.


Ostatnimi czasy olejki weszły do mojej pielęgnacji nocnej na stałe. W tym momencie używam olejku z wit.C. i mam go jeszcze połowę,dlatego na razie ten olejek z awokado musi poczekać.
Zazwyczaj produkty z awokado są przeznaczone do skór suchych dlatego też bez zastanowienia wzięłam ten olejek. Posiada on pipetkę co wd. mnie przy takim typie produkty jest najlepszą możliwością.



Ostatnią rzeczą jest pomadka z dodatkiem olejku arganowego.
Mój numerek to 24 i (zdjęcie tego nie oddaje) jest to brudny róż a nie fuksja jak na zdjęciu.
Kolor chciałam taki neutralny na co dzień bo inne czerwienie czy fuksje posiadam w dużych ilościach.
Wybrałam ten kolor za namową Pani ekspedientki która powiedziała że to jej ulubiony kolor. Fakt takiego jeszcze nie mam.



Sama aplikacja produktu jest super. Pomadka jest dobrze napigmentowana i bardzo aksamitna.
Zapach jej też bardzo lubię widocznie to ten olejek arganowy.
Pomadka nie podkreśla suchych skórek a rzeczywiście nawilża. Bardzo komfortowo się ją nosi,polecam spróbować.




A czy Wy słyszałyście o tej akcji?
Jeśli jesteście z mniejszego miasta gdzie nie ma Paese możecie wysłać przelewem pieniądze a pudełko firma wybierze dla Ciebie ,wtedy będzie to pudełko niespodzianka.
Dla mnie jest to super sprawa na przetestowanie produktów których pewnie sama bym nie kupiła pojedynczo.
A Wam podobają się produkty? Miałyście już może coś z tej firmy?

Pozdrawiam! :)

1 komentarz:

Unknown pisze...

Zawartość pudełka wygląda interesująco, sama osobiście nie używałam nic z tych kosmetyków, mimo, że jest wspomniane o pudrze z tej firmy u mnie na blogu. Czuję, że będzie trzeba coś z tego wypróbować;)
Zapraszam do nas i zapraszam do obserwacji, często coś nowego i może znajdziesz coś co cię zainteresuje
http://wearefashionkilla.blogspot.com/
Paulina:)